Drodzy użytkownicy! Wszystkie materiały dostępne na stronie zostały przetłumaczone z innych języków. Chcemy przeprosić za jakość tekstów, mamy jednak nadzieję, że będą one przydatne. Pozdrawiamy, Administracja. E-mail: [email protected]

„Biomedyczny tatuaż” może wcześnie nabawić się raka

Często rak pozostaje niewykryty, aż do jego zaawansowanych stadiów, kiedy leczenie staje się bardzo trudne, a perspektywy mniej obiecujące. Ale naukowcy ze Szwajcarii opracowują implant, który może ostrzec „osoby noszące” o wczesnym występowaniu raka.

brązowy ślad na skórze

Niedawno media zostały zalane wiadomościami o „inteligentnych tatuażach” – opracowanych przez naukowców z Harvard University w Cambridge, MA.

Pomagają w monitorowaniu zdrowia za pomocą atramentu biosensownego, który zmienia barwę w następstwie modyfikującego składu płynu śródmiąższowego organizmu.

Teraz prof. Martin Fussenegger – z Wydziału Biosystemów Naukowo-Technicznych w Eidgenössische Technische Hochschule Zürich w Szwajcarii – wraz z zespołem naukowców opracował prototyp innego takiego „tatuażu” do precyzyjnego celu: wykrycia możliwej obecności nowotworu komórki na początku.

Liczne rodzaje nowotworów są diagnozowane późno, co zmniejsza skuteczność leczenia i może oznaczać, że ludzie prawdopodobnie nie zobaczą pozytywnych długoterminowych skutków zdrowotnych.

„Wczesne wykrycie znacznie zwiększa szansę na przeżycie”, wyjaśnia prof. Fussenegger, dodając:

„Na przykład, jeśli wcześnie wykryty zostanie rak piersi, szansa na wyleczenie wynosi 98 procent, jednak jeśli guz zostanie zdiagnozowany zbyt późno, tylko jedna na cztery kobiety ma szansę na wyzdrowienie.”

„W dzisiejszych czasach” – kontynuuje – „ludzie zazwyczaj przychodzą do lekarza tylko wtedy, gdy guz zaczyna powodować problemy, ale w tym momencie często jest za późno”.

Prof. Fussenegger i zespół uważają, że ta sytuacja może w przyszłości zostać znacznie poprawiona przez wyspecjalizowany implant skóry, który opracowali – co nazywają „tatuażem biomedycznym”.

Ich biomedyczny tatuaż ma rozpoznać cztery z najbardziej rozpowszechnionych rodzajów raka – które są często wykrywane późno – a mianowicie: raka piersi, raka płuc, raka prostaty i raka okrężnicy.

Naukowcy przeprowadzili studium wykonalności, w którym przetestowali skuteczność i dokładność swojego prototypu na myszach i skórze świni.

Ich wyniki, które do tej pory były obiecujące, zostały opublikowane w czasopiśmie.

Jak działa implant

Na najwcześniejszych etapach rozwoju raka poziomy wapnia we krwi stają się super podwyższone w zjawisku znanym jako „hiperkalcemia”. Badania wykazały, że 30 procent osób z rozpoznaną postacią raka ma podwyższone stężenie wapnia w swoich systemach.

Implant składa się z szeregu „składników genetycznych”, które są wbudowane w komórki organizmu; Po włożeniu pod skórę implant ten jest w stanie monitorować poziom wapnia we krwi.

Gdyby te poziomy wzrosły nienormalnie, melanina – która jest naturalnym pigmentem organizmu – „zaleje” genetycznie zmodyfikowane komórki, dając im wygląd brązowego pieprzyka. W ten sposób „użytkownik” zostanie ostrzeżony bardzo wcześnie o wszelkich oznakach raka.

„Nosiciel implantu powinien następnie udać się do lekarza w celu dalszej oceny po pojawieniu się mola” – mówi prof. Fussenegger.

„Kret nie oznacza, że ​​dana osoba wkrótce umrze” – dodaje. Wręcz przeciwnie, przewoźnik powinien po prostu przyjąć to jako wczesny znak, że mogą potrzebować sprawdzić swój stan zdrowia.

Również implant „jest przeznaczony przede wszystkim do samokontroli, co czyni go bardzo opłacalnym” – zauważa prof. Fussenegger.

Jednakże, jeśli osoba nie chce być narażona na potencjalny stres, że sztuczny „kret” może „zapalić” w dowolnym momencie i potencjalnie sygnalizować raka, będą mieli inną opcję.

Prof. Fussenegger i współpracownicy opracowali również alternatywny styl implantacji, w którym kolorowy znacznik hiperkalcemii staje się widoczny tylko w specjalnym czerwonym świetle, podobnie jak w przypadku koncepcji „niewidocznego atramentu”.

Oznacza to, że nosiciel implantu wymaga „regularnego sprawdzenia, które może przeprowadzić lekarz” – mówi prof. Fussenegger.

Nadchodzące próby i udręki

Testy przeprowadzone do tej pory potwierdziły, że implant jest wiarygodny jako pomoc diagnostyczna, ale ma pewne wady. Głównym problemem jest to, że nie ma on długiego „okresu trwałości”, więc musiałby być „aktualizowany” wielokrotnie.

„Enkapsulowane żywe komórki utrzymują się przez około rok”, zauważa prof. Fussenegger, „zgodnie z innymi badaniami, po czym muszą zostać dezaktywowane i zastąpione”.

Kolejny haczyk polega na tym, że ten implant jest jak dotąd tylko wczesnym prototypem, i potrzeba dużo więcej badań, zanim zostanie on poddany testowi na ludziach. Droga do udostępnienia tatuażu biomedycznego jest długa i pracochłonna.

„Ciągły rozwój i badania kliniczne są w szczególności pracochłonne i kosztowne, czego my jako grupa badawcza nie stać”, wyjaśnia prof. Fussenegger, przyznając, że cały proces badawczy może trwać jeszcze ponad dekadę.

Ale czekanie i wysiłek, dodaje, są zdecydowanie tego warte, ponieważ jest to koncepcja, która może zostać zaadaptowana, aby pomóc zdiagnozować wiele różnych schorzeń – od chorób neurodegeneracyjnych po zaburzenia hormonalne – na wczesnym etapie.

Like this post? Please share to your friends: